Od dłuższego czasu planowałam wybrać się z kumplem w plener żeby zrobić parę fajnych zdjęć. W końcu się udało. Na pierwszy plan z oryginalnych miejsc wybraliśmy Budomel. Warunki były nieciekawe. Zimno cholernie jednak słońce gdzieś w oddali dodało energii. Na zdjęciach jestem w sukience, o której już była mowa tutaj. Moim zdaniem jest ona bardzo fotogeniczna ze względu na swój obszerny kształt. Buty też były ważne. Wybrałam jedne z ulubionych. Trampki na korku firmy Bronx. Uwielbiam je i się z nimi nie rozstaję. Są wygodne w 100%. Elegancja oraz kompletne luzactwo w 1. Jeśli chodzi o biżuterię na szyję, jestem zwolenniczką rzucających się w oczy oraz nietypowych wisiorów. Jak tylko robiło się chłodno kurtka i szalik były niezawodne. Niestety nie zrobiliśmy zbyt dużo fotek ze względu na temperaturę i na moje wiercenie się. Dziękuję za cierpliwość. Następnym obiektem westchnień będzie prawdopodobnie: Zakład Psychiatryczny (muszę pomyśleć nad odpowiednim outfit'em :P) oraz/lub Opuszczona Fabryka. Sprawdźcie na stronie jakie ciekawe miejsca kryją Wasze miasta. Oto efekt:



















