Człowiek chce być świętym i chce być diabłem, a za każdym razem, gdy zamknie oczy, widzi siebie w bardzo udanej postaci, widzi siebie, jakim nigdy być nie może... Ponieważ nie zawsze można zamknąć oczy, rodzi się najprawdziwsze cierpienie, ból serca, ból świata. Rzeczy, które widzimy w momencie nieświadomego myślenia to te same rzeczy, które istnieją głęboko w nas...nasze pragnienia. I nie ma żadnej innej rzeczywistości prócz tej, jaką mamy w sobie. Dlatego też większość ludzi żyje tak nierealnie, ponieważ zewnętrzne obrazy uważają za rzeczywistość, a swego własnego świata wcale nie dopuszczają do głosu. Można być wtedy nawet szczęśliwym. Lecz z chwilą, gdy pozna się już raz "tamto", inne, nie ma się już wyboru i nie może iść drogą, którą obiera większość głuchych wobec siebie samych. Droga owej większości jest łatwa, a nasza trudna? Zmierzam do tego, że zawsze warto walczyć o to kim chcemy być, co czujemy, czego pragniemy. Dla jednych to bełkot dla mnie nie! Tak jak ten outfit...to jest to w czym czuję się najlepiej. Skórzana kurtka, srebrna tunika, platformy i te legginsy. Lubię kolor czarny, lubię te błyszczące legginsy, lubię czarne paznokcie i naprawdę nie obchodzi mnie to co inni o tym myślą. Jaki mają na mój temat wyobrażenia czy też plany. Zdjęcia zrobił mój tata. Był to Jego debiut zatem tym bardziej dziękuję! PS. 1 chciałabym poinformować, że sprzedaję tę marynarkę, tę skórę i jeszcze tę. Jeśli ktoś jest zainteresowany to czekam na emaila (in_style@wp.pl). PS. 2 a z ciekawostek to pewnie już większość z Was wie, że zimowy nr Dilemmas Magazine jest już dostępny w sieci. Szczególnie zachęcam Was do zajrzenia na stronę 92 do mojego artykułu w dziale beauty "Lipstic on the glass" oraz na stronę 98-106 gdzie można zobaczyć Street Fashion z Poznania.







photos by Dad
Jacket: Zara | Tunic: H&M | Vest: Promod | Scarf: Villa | Gloves: Orsay | Leggins: Avanti | Shoes: No name | Belt: Vintage Butiq


























